Jedząc z wiedzą

2018/04/27

Przy pysznym i zdrowym koktajlu rozmawiałam z Agnieszką Kwiatkowską - dietetyczką kliniczną.

 

Dlaczego dietetyka kliniczna?

 

Od zawsze interesowałam się biologią i chemią, dodatkowo uwielbiam rozmawiać z ludźmi, doradzać im. Skończyłam 5-letnie studia na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu. Dietetyk kliniczny nie może diagnozować chorób, ale może wskazać, na co możemy zwrócić uwagę. Podczas praktyk w szpitalu zdobyłam bardzo dużo doświadczenia. Założyłam gabinet dietetyczny CalorEAT. Nazwa wzięła się z połączenia dwóch słów: calorie - kaloria i eat- jeść, czyli jeść kalorię, bo na tym właśnie polega dieta.

 

            zdj. Surrealistyczna Fotografia

 

Z jakimi problemami pacjenci zgłaszają się najczęściej?

 

Najczęściej są to osoby pragnące schudnąć, czasami z niedowagą, oraz sportowcy, którzy pomimo intensywnych ćwiczeń nie osiągają zamierzonych efektów. Sporo jest pacjentów, którzy chcą zmienić nawyki żywieniowe, aby po prostu czuć się lepiej. Ogólnie wzrasta świadomość ludzi co do korzyści płynących ze zdrowego stylu życia i odżywiania. Zgłaszają się do mnie również pacjenci zmagający się z różnymi chorobami, np. Hashimoto, insulinooporność, miażdżyca, nadciśnienie.

 

 

Jak wygląda wizyta u Ciebie?

 

Już podczas umawiania się na wizytę, proszę pacjenta o wykonanie podstawowych badań. Wypytuję także o choroby w rodzinie, bo jeżeli np. mama choruje na tarczycę, wtedy potrzebna jest głębsza diagnostyka w tym kierunku. Na początku wizyty za pomocą specjalnego urządzenia przeprowadzam analizę składu ciała – uzyskuję tak potrzebne informacje: masę ciała, zawartość tkanki tłuszczowej i mięśniowej, zawartość wody i najważniejszy wskaźnik dla mnie, czyli poziom tłuszczu wisceralnego – jeżeli jest zbyt wysoki, to zmiana nawyków żywieniowych jest konieczna. Podczas kolejnych wizyt kontrolnych tworzone są wykresy, na których podstawie widzę, czy pacjent trzyma się zaleceń.

 

Proces odchudzania jest procesem długotrwałym, trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo wzrost masy ciała również nie nastąpił w ciągu jednego miesiąca. Jeżeli pacjent współpracuje i nie oszukuje J, efekty są naprawdę świetne. Proszę pacjentów, aby sami nie ważyli się w domu, ponieważ w procesie odchudzania zmieniają się proporcje tkanki tłuszczowej, mięśniowej, wody, a tych zmian zwykła waga nam nie pokaże.

 

 

Co w przypadku osób z niedowagą?

 

Wyliczam, jakie jest zapotrzebowanie energetyczne danej osoby i dodaję odpowiednią ilość kalorii. Na podstawie tego układam jadłospis. U takiej osoby znakomicie sprawdzają się pestki dyni, słonecznika, orzechy. Musimy jakoś skondensować ilość kalorii, ponieważ osoba szczupła nie jest w stanie zjeść objętościowo dużych porcji. Dobrze sprawdzają się tu koktajle na bazie jogurtu naturalnego czy kefiru, z dodatkiem owoców, siemienia lnianego, pestek.

Jak to jest z trzymaniem się jadłospisu? 

 

Przede wszystkim potrzebna jest zmiana nawyków żywieniowych, to jest już większa część sukcesu. Moi pierwsi pacjenci – małżeństwo – zrzucili po 8 kg w ciągu dwóch miesięcy, przede wszystkim zmianie uległa u nich ilość posiłków – zamiast dwóch dużych, zaczęli jeść pięć mniejszych.

 

Co do trzymania się jadłospisu, to na pewno wymaga to samodyscypliny, ponieważ należy trzymać się wyznaczonych godzin – mogę jednak zapewnić, że pacjenci są najedzeni, nawet czasem nie są w stanie wszystkiego dojeść J Posiłki są urozmaicone, smaczne i dostosowane do upodobań i stylu życia pacjenta. Poprawia się samopoczucie, kondycja fizyczna, nawet wygląd skóry.

 

 

Jakimi tematami z zakresu dietetyki jeszcze się zajmujesz?

 

Zajmuję się edukacją żywieniową kobiet w ciąży i dzieci/młodzieży. W szkole rodzenia prowadzę wykłady dotyczące prawidłowego odżywiania – wiem, że kobiety ciężarne mają swoje niezdrowe zachcianki i nawyki. Prowadzę też zajęcia z edukacji żywieniowej w przedszkolach i szkołach. Ustawiam żywienie pod kątem poprawienia wyników, np. cholesterolu, czy problemów z cukrem – tutaj bardzo dużo można zdziałać dietą.

 

Pracuję również w Nutricii, gdzie dobieram żywienie medyczne, Nutridrinki – pożywienie dla pacjentów mających problem z niedożywieniem, chorych nowotworowo, czy będących w okresie okołooperacyjnym

Przyjmuję w kilku miejscach, ale działam też mobilnie, dojeżdżam do pacjentów – np. do mam, które nie mają z kim zostawić dziecka – w domu pacjenci są bardziej rozluźnieni i mogę im zajrzeć do lodówki (śmiech).

 

Znajdujesz czas na hobby?

 

Tak, moją pasją jest taniec, tańczyłam 12 lat, brałam udział w różnego rodzaju turniejach tańca towarzyskiego. Uczę pary młode pierwszego tańca. Kocham to. Rodzice mówią, że tańczyłam już, gdy zaczęłam chodzić :-)

To wszystko sprawia, że jestem całkowicie spełnioną kobietą.

 

www.caloreat.pl

web.facebook.com/CalorEAT

 

Please reload