Piękno noworodka w obiektywie Agnieszki

2017/08/21

Kilka dni temu w jednym z hoteli w Świebodzicach spotkałam się z Agnieszką – fotografem noworodków. Niesamowita rozmowa, obok piękny staw, alpaki i… niesmaczna kawa rozpuszczalna zapijana pyszną wodą aloesową :) Zapraszam do lektury.

 

Czym dokładnie się zajmujesz?

 

Fotografia dziecięca/rodzinna, fotografuję od maleństwa w brzuszku, noworodki i każdy kolejny etap. Dodatkowo wykonuję sesje rodzinne, tutaj uwielbiam niepowtarzalność sesji plenerowych.

 

 

 

Kiedy wszystko się zaczęło?

 

Zawsze interesowałam się fotografią, ale tylko ludzi. Jako 16-latka biegałam ze starym Zenitem. Uwielbiałam Zenity, były niedoskonałe i tak naprawdę każdy aparat robił inne zdjęcia.

 

Już wtedy wiedziałaś, że będziesz się zajmować fotografią zawodowo?

 

Nigdy nie przyszło mi do głowy, że fotografia mogłaby być moją pracą – z wykształcenia jestem ekonomistką. Pracowałam w urzędzie, agencji pracy, firmie doradczo-szkoleniowej przy projektach unijnych, jednak nie odczuwałam żadnej satysfakcji poza typową zarobkową. Założyłam też z mężem firmę budowlaną, działaliśmy razem, mocno, prężnie, jednak cały czas towarzyszyło mi poczucie, że zapomniałam o sobie. Siedziałam w biurze, przewracałam papierki z jednej strony na drugą. Czułam, że nie zrobiłam nic, nic nie stworzyłam, nic nie powstało z mojej pracy. Przez rok szukałam „pomysłu na siebie”.

 

 

 

Co było takim momentem przełomowym?

 

W międzyczasie urodziła się nasza córka Łucja, zrobiliśmy jej sesję noworodkową – pomyślałam, że to jest coś, co sprawiałoby mi niesamowitą przyjemność. Zaczęło się podglądanie fotografów noworodkowych i rozbudzanie tej miłości. Już wiedziałam, że chcę to robić.

 

Wsparcie bliskich?

 

Im bardziej wszyscy znajomi mówili mi, że nie dam rady (bo brak czasu, bo firma męża), tym bardziej budziła się we mnie natura buntowniczki. U mnie zadziałał kij, a nie marchewka (śmiech). Pierwszą „profesjonalną” sesję wykonałam dla przyjaciół, była to rodzinna sesja brzuszkowa.

 

 

 

Jak wspominasz tę sesję?

 

Kiedy patrzę na moje pierwsze zdjęcia, staram się podchodzić do siebie z życzliwością, żeby nie krytykować siebie. Zaczynałam tak naprawdę od zera, na początku fotografowałam za darmo, budowałam swoje portfolio, zapraszałam klientów. Klient – nie lubię tego słowa – jeżeli ktoś przychodzi na sesję to tworzymy efekt sesji razem, piękne kadry są naszym wspólnym dziełem.

 

Z każdą kolejną sesją czułam się już znacznie pewniej za obiektywem. Kolekcja sprzętu fotograficznego, akcesoriów i dodatków do sesji cały czas się powiększała, pochłaniając sporą część domowego budżetu ;) W końcu poczułam, że to, co robię przedstawia jakąś wartość, że nie powinnam już tego robić za darmo.

 

 

 

Jak wygląda praca fotografa noworodkowego?

 

Sesje noworodkowe wykonujemy bardzo powoli, w tempie Maluszka, tak aby nie odczuł, że jest na sesji. Maleństwo spokojnie sobie je, tuli się do mamy, a gdy smacznie sobie zaśnie, możemy już rozpocząć sesję. Sesje noworodkowe wykonujemy między 5 a 10 dniem życia maluszka, najpóźniej do 14 dnia. Takie maleństwo po jedzeniu zasypia i daje się swobodnie układać. Układamy maluszka w pozy, które pamięta jeszcze z brzuszka mamy. Każda poza jest mocno przemyślana, nic nie dzieje się przypadkowo.

Dzięki temu, że sama jestem mamą, uczestniczyłam w warsztatach noworodkowych, oraz konsultowałam się z położnymi, wiem, jak najlepiej maleństwo dotykać, układać, jak uspokoić. Kilka dni po porodzie mamy są często zmęczone i niewyspane. Moim zadaniem jest zapewnić komfort zarówno maleństwu, jak i mamie.

 

 

 

Doszkalasz się?

 

Praca fotografa to ciągła nauka, cały czas marzę o kolejnych fotograficznych spotkania z najlepszymi.  Poza tym mam taką osobowość, że cały czas chciałabym być co raz lepsza w tym co robię.  Pod koniec września spełnię jedno ze swoich fotograficznych marzeń – jadę na dwudniowe indywidualne warsztaty do wspaniałej fotografki  Marioli Glajcar.

 

 

 

Pod kątem fotografii noworodkowej  bardzo dużo dały mi profesjonalne warsztaty noworodkowe oraz konsultacje z położnymi. Pracując z noworodkami trzeba mieć ogromny szacunek dla tych maleństw, nigdy niczego nie robimy na siłę. Zdarzały mi się sesje, kiedy 2 godziny walczyłyśmy z mamą o sen maluszka. Mamy są często zestresowane, bardzo chcą, żeby wszystko perfekcyjnie się udało, a dzieciątko to wszystko wyczuwa. Dlatego tak ważna jest atmosfera spokoju i bezpieczeństwa na sesji. Z każdą sesją mój wewnętrzny spokój rośnie, a niepewności zastępuje doświadczenie.

Chociaż nie ukrywam, że uwielbiam charakterne dzieci. Najbardziej wspominam te, które dały mi

najbardziej popalić :)

 

 

 

Jak się przygotować do sesji?

 

Należy zabrać smoczek, pieluszki, kocyki – najlepiej używane, ze swoim zapachem. Noworodek nie może czuć, że jest na sesji. Duży zapas jedzonka, jeśli dokarmiamy butelką.  Maleństwo zwykle je na sesji więcej niż zazwyczaj. Nie trzeba zabierać żadnych ubranek do zdjęć, ani czapeczek, czy opasek dla dziewczynek. Zapewniam wszelkie kreacje, czapeczki, opaski i owijki, a także niezbędne  akcesoria typu miseczki, koszyczki, skrzyneczki czy łóżeczka, które pozwolą nam stworzyć wyjątkowe kadry.

 

 

 

Kto decyduje o tym, jak wygląda sesja?

 

Mam swój styl, uwielbiam naturalność. Staram się zawsze  stworzyć piękne, naturalne kadry, w których dodatki będą tylko dopełniały całość.  Przede wszystkim wykonuję zdjęcia dzieci, rodzin, a nie gadżetów, które za kilka lat przestaną być modne i nie będą już nam się podobały. Nie ulegam klientom (już ;) ), co do akcesoriów, ubioru itd. Jeśli nasze gusty mocno od siebie odbiegają to staram się zawsze przedstawić swoją wizję i przekonać klientów do ponadczasowej klasyki i naturalności. Cieszy mnie fakt, że po sesji to właśnie te kadry najchętniej wybierają klienci.

 

 

 

Rezerwacja terminów?

 

Sesję noworodkową rezerwujemy będąc jeszcze w ciąży zgodnie z planowaną datą porodu, a po narodzinach maleństwa umawiamy się na konkretny dzień sesji. Tylko taka rezerwacja gwarantuje nam wykonanie sesji noworodkowej w pierwszych dwóch tygodniach życia Maluszka. Pozostałe sesje rezerwujemy najlepiej z 2-3 miesięcznym wyprzedzeniem.

 

 

 

Priorytety?

 

Bardzo zależy mi na tym, aby klient otrzymał nie tylko piękne kadry, ale też żeby cała oprawa usługi była piękna.

Wydrukowane zdjęcia są zapakowane w pudełeczko z koronką, przewiązane naturalnym sznureczkiem. Na pudełku widnieje wybrane zdjęcie z sesji. Dodatkowo zdjęcia znajdują się także na personalizowanej płycie. Całość zapakowana jest w torebeczkę.

Kadry, które tworzymy na sesjach dziecięcych i rodzinnych to są niesamowite pamiątki, tych momentów rozwoju naszych dzieciaczków nie da się powtórzyć, dzieci tak szybko rosną i się zmieniają.  Pragnę tworzyć razem z moimi klientami wyjątkowe obrazy, do których będą mogli z radością powracać po latach. Dlatego też w fotografii stawiam przede wszystkim na jakość, a nie na ilość.

 

 

 

Marzenia?

Marzy nam się zakup starego wiejskiego domu, z wielkim pięknym ogrodem urządzonym właśnie pod kątem sesji. Marzy nam się również naturalność w życiu i to na pewno będzie widoczne na zdjęciach.

 

Agnieszka Oko

tel. 606 282 389

web.facebook.com/agnieszkaokofotografia/

 

 

Please reload