Na pazurki

2018/05/11

W salonie "Czerwone Paznokcie" spotkałam się z Dorotą Bartusiak.

 

W jaki sposób znalazłaś się w tym właśnie miejscu?

 

Tak naprawdę przypadkowo :-) Kiedy urodziłam dziecko, szukałam nowego sposobu na życie. Córka miała trzy miesiące, kiedy rozpoczęłam naukę na kosmetologii. Nie chciałam być tylko mamą, zamierzałam podjąć pracę zawodową. Ukończyłam szkołę, dodatkowe kursy i przez cztery lata zdobywałam doświadczenie pracując w różnych salonach, najczęściej na stanowisku manikiurzystki.

 

Na kursach poznajemy podstawy i techniki, jednak najwięcej uczymy się w codziennej pracy z paznokciami. Zawsze byłam uzdolniona manualnie, dużo rysowałam – na pewno ułatwia mi to pracę, która wymaga dużej precyzji.

 

Po kilku latach postanowiłam zaryzykować i uznałam, że już pora, aby stworzyć coś własnego – właśnie tydzień temu była pierwsza rocznica otwarcia mojego salonu.

 

 

Zawsze wydawało mi się, że trzeba być wyjątkowo cierpliwym, aby móc wykonywać taką pracę.

 

Czy ja jestem cierpliwa… właśnie zdecydowanie nie :-) Jestem raczej energiczna i nadpobudliwa, a praca przy paznokciach bardzo mnie wycisza i uspokaja – sprawia mi dużą przyjemność.

 

Jak zmieniły się metody, trendy w stylizacji paznokci?

 

Trendy na pewno wracają co jakiś czas np. brokaty, cyrkonie (ale bez zbędnego przepychu, wszystko delikatnie). Natomiast jeżeli chodzi o technikę – wszystko idzie w kierunku naturalnego kształtu i grubości paznokcia. Dawniej były to klejone tipsy – kwadratowe, oporne, duże. Obecnie nie ma potrzeby używania tipsów, wszelkie rekonstrukcje czy przedłużenia paznokcia wykonamy za pomocą żelu.

 

Chyba coraz mniej jest pań, które nie mają „zrobionych paznokci” i to niezależnie od wieku.

 

Moja najmłodsza klientka ma 15 lat, a najstarsza właśnie skończyła 79. Kobiety lubią mieć zadbaną dłoń, doceniają także wygodę, jaką dają nam wystylizowane paznokcie – przez 3-4 tygodnie paznokcie świetnie wyglądają. Wygoda uzależnia.

 

Bardzo ważne jest, aby stylizacja paznokci była właściwie wykonana, wtedy będą one naprawdę trwałe. Z paznokciami należy się jednak prawidłowo obchodzić, dbać o nie, prace domowe wykonywać w rękawiczkach.

 

Uważam, że wystylizowane paznokcie możemy nosić cały czas, nie ma potrzeby robienia przerw. Paznokieć ciągle rośnie, materiał jest nakładany za każdym razem w innym miejscu. Nowa płytka odrasta jak najbardziej zdrowa. Czasem różnego rodzaju stany chorobowe osłabiają płytkę, wtedy na pewien czas odradzam „noszenie paznokci”.

 

Bywam na pokazach nowości, cały czas się szkolę – mój zawód wymaga bycia ciągle na bieżąco. Obecnie planuję ukończenie kursu z wykonywania paznokci tytanowych.

 

Czas spędzony „na paznokciach” jest wyjątkowy :-)

 

Tak, kobiety odpoczywają, odprężają się. Mam nawet klientkę, która podaje mi dłoń i przysypia :-) Jednak z większością pań dużo rozmawiam, widzimy się regularnie, wiem, co dzieje się u nich na bieżąco, trochę żyję ich życiem. Kobiety odrywają się od codziennych spraw, jest to dla nich taki czas relaksu. Większość klientek znam bardzo dobrze, spędzam z nimi bardzo miło czas, nie czuję upływających godzin.

 

web.facebook.com/CzerwonePaznokcieSwidnica/

 

Please reload