Słodka manufaktura

2018/06/08

Rozmawiałam z Dorotą Tęczą-Paleczną, założycielką Fajnego Ciacha i Kolorowej Manufaktury.

 

Czym zajmowałaś się przed założeniem Fajnego Ciacha i Kolorowej Manufaktury?

 

Była to typowo biurowa praca – przez jakiś czas byłam księgową, pracowałam też w Urzędzie Miasta. Drut i szydełko były jednak zawsze obecne w moim życiu. W dzieciństwie mama samodzielnie robiła mi różnego rodzaju ubrania – ja obserwowałam i bardzo mi się to podobało. Zimą, po powrocie z pracy, zawsze coś sobie dziergałam – wtedy jeszcze nie były to rzeczy na sprzedaż. W pewnym momencie moja mama zaczęła się mocno interesować cukiernictwem, dużo o tym rozmawiałyśmy i… przepadłam :-) Był taki czas, że codziennie coś piekłam i nosiłam do pracy. Ówczesny szef zauważył, że uwielbiam piec i że świetnie mi to wychodzi. Namówił mnie, żebym wzięła udział w konkursie na najlepszy debiut gospodarczy. Uznałam to za dobry pomysł, szczególnie że koszty otwarcia cukierni zgodnej z wszelkimi wymaganiami i przepisami są bardzo wysokie. Udało się, wygrałam.

 

 

Powstała cukiernia (na początku jako Cakes Island) – zajmuję się wypiekiem tortów, babeczek, ciasteczek na różne okazje – śluby, komunie, chrzciny, wszelkie podziękowania… Mogę się pochwalić, że obsługuję Kancelarię Prezydenta RP i niektóre ministerstwa, piekłam dla Ani Starmach, nakręcono u mnie odcinek programu „Ola w Trasie”.  Bardzo się cieszę, bo trafiają do mnie osoby z całej Polski, mimo że jest to malutka cukiernia w Świdnicy. Nasza siedziba mieści się na Okulickiego 6. Prowadzę też sklep internetowy slodkisklepik.pl – można tam zamówić różnego rodzaju słodkości.

W 2014 roku moja firma otrzymała Gryfa Świdnickiego w kategorii Najlepszy Debiut gospodarczy.

 

 Jak zmieniły się trendy odnośnie wyglądu tortów?

 

Zaczynałam od tortów angielskich, w masie cukrowej – wtedy były one najpopularniejsze (dalej klienci często takie zamawiają). Ważne jest to, że samodzielnie wykonuję masę cukrową, jest naprawdę dobra, warstwa jest cienka, nie ciągnie się i bardzo dobrze się kroi.

 

Obecnie są modne tzw. „gołe” torty, ozdobione żywymi kwiatami, dripy – oblane kolorową polewą, ozdobione proporczykami, słodyczami – wszystko dąży raczej w stronę prostoty.

 

 Na pewno miewasz jakieś ciekawe zamówienia :-)

 

Ciężko mnie zaskoczyć :-) Przychodzą mi do głowy pierwsze krzywe torty (teraz już dość popularne), niedawno na torcie lepiłam Maggi – pan młody ją uwielbia i stąd pomysł, właściciele firmy budowlanej mieli tort ozdobiony słodkimi cegłami. Często dostarczam też torty-niespodzianki.

 

A kiedy pojawiły się myśli o szydełkowaniu, haftowaniu… o założeniu Kolorowej Manufaktury?

 

Przez około rok mieszkaliśmy w miejscu, które było mało przytulne. Wtedy też na rynku pojawił się sznurek – powstała pierwsza pufa i pierwszy dywan. Wszystko wykonywałam dla siebie, ale robiłam zdjęcia i wrzucałam do sieci. Jeżeli coś się spodobało, to pojawiały się zamówienia. Absolutnym hitem są dywany w kształcie misia – biją wszystko.

 

Dużo haftuję, szydełkuję, szyję na maszynie – głównie dla mojej córki. Jeżeli są zamówienia, to wtedy wykonuję te rzeczy na większą skalę. Teraz w modzie są otulacze bambusowe i metryczki (np. w postaci misia) – idealne na prezent dla nowo narodzonego dziecka.

 

W czasach produkcji masowej wyroby handmade są bardzo doceniane. Swoje wykonuję perfekcyjnie, z dbałością o szczegóły, zawsze z dobrych materiałów. Akcesoria i ubranka dziecięce wykonane są z wysokiej jakości bawełny.

 

Macierzyństwo i własna działalność?

 

Mam wyjątkowo grzeczne i spokojne dziecko. Kiedy się urodziła tylko spała i jadła, teraz potrafi pięknie się sobą zająć. Był czas, kiedy jeździłam z nią do cukierni, miała tam nawet swoje łóżeczko.

 

Plany?

 

Marzy mi się otwarcie własnej kawiarni – tylko troszkę muszę poczekać, aż córcia podrośnie.

 

slodkisklepik.pl

web.facebook.com/fajneciacho.cukiernia

kolorowamanufaktura.pl/sklep

web.facebook.com/kolorowamanufaktura

 

Please reload