Zrealizowane marzenia Ingi - świat fotomodelingu.

2017/08/01

 

W świdnickim rynku spotkałam się z Ingą - fotomodelką.

 

Czym się zajmujesz?

 

Skończyłam kosmetologię, jestem w trakcie studiowania kryminologii (urlop dziekański). Pracuję jako modelka, gram epizody w filmach, występuję w teledyskach oraz prowadzę biuro obrotu nieruchomościami.

Co do modelingu – na początku wydawało mi się, że jest to ciężka praca. Jednak po rozpoczęciu pracy w biurze nieruchomości, gdzie trzeba spędzać długie godziny 7 dni w tygodniu, doszłam do wniosku, że fotomodeling to jednak są dość łatwe pieniądze. Godziny pozowania wcale nie są męczące, jak się przeważnie uważa.

 

 

Na planie spotykam bardzo życzliwych ludzi, wspierają w razie problemów, nie popędzają.

Najbardziej cenię sobie współpracę z fotografem Rafałem Dąbrowskim. Myślę, że to jest mistrz w swoim fachu.

Przeważnie biorę udział w sesjach promujących samochody, ubrania, biżuterię, reklamy na billboardy, kalendarze. Teledyski – różny rodzaj muzyki, w których jest jakaś fabuła albo po prostu tańczę. Swojego czasu trenowałam pole dance.

 

 

Jak doszło do tego, że zostałaś modelką?

 

Od dzieciństwa marzyłam, aby zostać modelką (jak chyba spora część dziewczynek). Założyłam konto na Maxmodels.pl i stało się… rozdzwoniły się telefony. Z czasem zaczęłam nabierać doświadczenia, poznawać ludzi z branży.

Nie muszę ubiegać się o współpracę, otrzymuję sporo propozycji. Pracuję nie tylko w weekendy, także w tygodniu, jednak w biurze nieruchomości są jeszcze dwie inne osoby, więc mogę sobie na to pozwolić.

 

 

Co cię najbardziej „kręci” w byciu modelką?

 

Na początku było to takie oderwanie się od rzeczywistości. Jestem marzycielką, lubię się wcielać w różne role, nie sprawia mi to problemu. Kocham plan filmowy, miałam nawet przyjemność pracować jako asystent.

 

 

Co byś poradziła dziewczynom, których marzeniem jest kariera w modelingu?

 

Przede wszystkim, żeby wierzyły w siebie, nigdy się nie zniechęcały. Realizujcie swoje marzenia! Wiem, że każda z nas ma jakieś kompleksy, ale drogie panie, pamiętajcie, że tylko wy to widzicie, to jest tylko wasz problem. Dla każdej z was znajdzie się miejsce w branży, bez względu na wiek, kilogramy, czy wzrost.

Wystarczy zrobić kilka profesjonalnych zdjęć, wysłać je za pośrednictwem strony internetowej i czekać na propozycje. Trzeba jednak pamiętać, aby były to profesjonalne zdjęcia, wykonane przez fotografa. Warto w to zainwestować.

 

 

 

Kochasz zwierzęta?

 

Tak! Mam dwa psy, dwa koty, kanarka, żółwia. To moje wielkie szczęścia i skarby :) Pomagam znaleźć dom psom ze schroniska. Mam wielkie serce dla zwierząt. Na dzieci mam jeszcze dużo czasu.

 

 

 

Podróże?

 

Zawodowo kilka razy byłam w Chinach, na Dominikanie, większość stolic europejskich. Największym przeżyciem i najcenniejszym doświadczeniem był wyjazd do Afryki

na misję do domu dziecka.

Inny świat, inni ludzie, wrażliwe, bardzo potrzebujące dzieci. Niesamowite doświadczenie. Ale to już temat na osobny wywiad.

 

 

 

Jesteś osobą medialną, jak odbierają cię ludzie?

 

Ludzie niestety często oceniają po pozorach, wyglądzie, czy wyrazie twarzy. Dopiero przy bliższym poznaniu zmieniają o mnie zdanie. Nie zwracam uwagi na to, co mówią inni, idę swoją ścieżką, mam do zrealizowania swoje cele. To ważna cecha w mojej branży, jestem narażona na opinie ludzi, plotki.

Mam 24 lata, za jakiś czas wejdą młodsze dziewczyny, ale myślę, że zawsze coś się dla mnie znajdzie.

 

 Inga Zawadzka

https://web.facebook.com/inga.zawadzka.3

Please reload