Asia - rehabilitacja niemowląt metodą NDT Bobath

2017/07/12

Rozmawiałam z Joanną Cińcio, fizjoterapeutką, specjalizującą się w rehabilitacji niemowląt metodą NDT Bobath.

 

Dlaczego fizjoterapia? Czy była to twoja pasja, interesowałaś się tym?

 

Szkoła średnia to Technikum Hotelarsko-Turystyczne. Z czasem zauważyłam, że to nie jest to, co chciałabym robić w swoim życiu.

Moja mama jest pielęgniarką, wcześniej pracowała jako asystentka stomatologa. Często odwiedzałam ją w pracy i podobał mi się klimat, zapach towarzyszący takiemu miejscu i przede wszystkim to, że mogę komuś pomóc.

Postanowiłam zostać fizjoterapeutą. Skończyłam studia magisterskie, odbyłam praktyki w przychodniach i zatrudniłam się po stażu w przychodni, w której obecnie pracuję.

Dużo zawdzięczam mojej byłej kierowniczce, wiele się od niej nauczyłam i śmiało mogę powiedzieć, że to ona właśnie ukształtowała mnie taką, jaką teraz jestem, za co będę jej zawsze wdzięczna.

 

 

 

 

Jak wygląda praca fizjoterapeuty?

 

Wyobrażenie pracy fizjoterapeuty trochę odbiega od tego, czym tak naprawdę jest. Często pacjenci przychodzą i chcą sami sobie dobierać zabiegi – bo twierdzą, że wiedzą, co im jest potrzebne. Niestety, ta wizja jest często mylna. Praca fizjoterapeuty jest bardzo odpowiedzialna i musimy być czujni nawet wtedy, gdy pacjent przychodzi z zabiegami zleconymi od lekarza. Zdarza się tak, że podczas przystąpienia do wykonania zabiegów i przeprowadzeniu krótkiego wywiadu (zazwyczaj chodzi o wypytanie o obecny stan zdrowia, samopoczucie czy choroby towarzyszące), okazuje się, że zlecone zabiegi nie mogą być wykonane, gdyż pacjent np. chorował na nowotwór lub jest w ciąży.

Często postrzegani jesteśmy jako masażyści, którzy masażem potrafią wyleczyć każdą dolegliwość.

 

Ja już od początku chciałam pracować z dziećmi chorymi neurologicznie, jednak pewien kolega udowadniał mi, że jestem do tego „za miękka” – płakało dziecko, płakała matka, płakałam i ja… praktykantka siedząca w kącie i obserwująca.  Zresztą jeden z moich wykładowców powiedział kiedyś, że nie nadaję się do pracy z dziećmi, bo jestem zbyt delikatna i kobieca. Do dzisiaj czasami słyszę czasem od pacjentów: „O Jezu pani taka blondyneczka, chudziutka, pani ma siłę?”. Jest dyskryminacja, do kolegi pacjenci zwracają się „panie magistrze”, a do mnie: „siostrzyczko, proszę podać ręcznik”.

Przez pewien czas świtał mi w głowie pomysł pracy na OIOM-ie, po pracy w przychodni jeździłam na wolontariat do szpitala i pracowałam z ludźmi nieprzytomnymi, w śpiączkach. Niestety, w takim miejscu, wiadomo, że chorzy często mają problem z powrotem do zdrowia. Często nawet byli nieświadomi mojej obecności . Ale świadomość, że dzięki mojej pracy mogę chociaż trochę ulżyć w cierpieniu, dodawała mi sił.

Jednak dzieciaczki cały czas siedziały mi w głowie.

 

Czy warto udać się do fizjoterapeuty? Ludziom fizjoterapia kojarzy się z rehabilitacją najczęściej po urazach. Kiedy jeszcze może pomóc?

 

Są różni pacjenci: pourazowi, ortopedyczni, w tym wady postawy, kardiologiczni i neurologiczni i są ci mali, najmniejsi pacjenci, którzy rodzą się z wadami genetycznymi, metabolicznymi, asymetriami ułożeniowymi. Poprzez ćwiczenia pomagamy nadrobić, to co tracą w stosunku do innych dzieci.

 

Ukończyłaś długi, mozolny kurs – metoda NDT-Bobath?

 

NFZ utrudniał mi dostęp do niektórych pacjentów, których prowadziłam. Jeżeli lekarz zleca Bobath, fizjoterapeuta musi mieć ukończony ten specjalistyczny kurs. Dostać się na taki kurs nie jest łatwo. Ja czekałam dwa lata. W Polsce jest zaledwie czterech instruktorów. Udało mi się zrobić kurs w Głogowie. Niestety nie jest to tani kurs.

Uzyskałam tam niesamowitą ilość wiedzy i umiejętności. Mój najmłodszy pacjent, z którym pracowałam miał dwa miesiące. Uzyskałam też wiedzę logopedyczną.

NDT-Bobath jest dla dzieci z problemami neurologicznymi, ale też jest skierowane na asymetrie ułożeniowe. Wszystko jest stwierdzane podczas pierwszych badań u neurologa.

 

Kiedy warto zgłosić się do fizjoterapeuty z dzieckiem, na co zwrócić uwagę?

 

Należy zwrócić uwagę na to jak przebiegał poród, czy pierwsze odruchy są prawidłowe (np. odruch ssania, kąsania), czy były trudności, czy dziecko było niedotlenione, czy nie ma widocznych asymetrii (np. jeden policzek większy, niekształtna główka).

Rodzicom niemowląt podpowiadam też jak karmić dziecko, jak prawidłowo ubierać, nosić. Wysyłam materiały.

Warto udać się do wykształconego fizjoterapeuty, który na co dzień pracuje z niemowlakami i oczywiście pogłębia swoją wiedzę poprzez kursy dokształcające, gdyż medycyna i wiedza na temat prawidłowego rozwoju, zmienia się .

Często, pomimo wizyt u pediatry, ortopedy, czy neonatologa, to właśnie wizyta u fizjoterapeuty pomoże w prawidłowej ocenie rozwoju psychomotorycznego małego dziecka.

 

 

 

Czy takie maleństwa lubią być rehabilitowane, dotykane?

 

Z maluchami do 5-6 miesiąca życia jest łatwiej, są one bardzo ufne w stosunku do obcych. Później zaczynają się schody. Dzieci są bardziej świadome, orientują się, że obca osoba chce coś kombinować albo wymuszać.

Niedawno miałam pacjenta, który na początki wizyt ciągle płakał, wymuszał tym płaczem różne rzeczy. Płakał, kiedy tylko podeszłam do maty, a jeszcze go nie dotykałam. Później płakał już tylko dlatego, że musiał się ubierać i wychodzić.

Jest kwestia obycia się z dziećmi. Trzeba dać dziecku czas na oswojenie się z otoczeniem, pokazać, że krzywda się nie dzieje. Czasami przekupuję… zabawkami, pokazuję książeczki, traktorki (w zależności od upodobań). Słodycze nie wchodzą w grę.

W tym zawodzie jest potrzebna czułość, ale nie za dużo. Dzieci bardzo lgną do mnie, dobrze się przy mnie czują. 

 

Plany na przyszłość?

 

Na pewno chciałabym w dalszym ciągu pracować z dziećmi. Będę się zapisywać na kolejne kursy, które umożliwią mi zgłębianie tej wiedzy i umiejętności.

Dostępność terapeutów w kierunku dzieci jest znikoma. Tak naprawdę każdy mógłby pracować z dziećmi, ale mało kto chce.

A dzieci jest naprawdę dużo.

 

Joanna Cińcio, tel.: 667335635

 

 

 

Please reload