Słodkie inaczej, czyli No Sugar Cafe

2017/08/24

Okolice świdnickiego rynku, zaciszne i przytulne miejsce... odwiedziny w niebanalnej No Sugar Cafe - na pewno będę tam stałą bywalczynią (razem z rodzinką oczywiście :))

 

No Sugar Cafe? Bez cukru?

 

Nie tak dosłownie. Ma być słodko, ale zdrowo. Wiadomo, że nie służy nam biały cukier, biała mąka, biała sól. Biały cukier zastępujemy więc cukrem kokosowym lub brzozowym, używamy też daktyli, agawy – to są nasze zamienniki białego cukru.

 

 

Kiedy powstał pomysł?

 

Zaczęło się od nieciekawej sytuacji – moje dziecko zachorowało na Hashimoto. Wylądowałyśmy w szpitalu na endokrynologii z bardzo złymi wynikami. Po powrocie do domu zaczęłam czytać, zgłębiać, jaki wpływ na chorobę ma odżywianie. Pojechałam na warsztaty do Poznania, gdzie pojawił się motyw odżywiania bezglutenowego. To białko jest prozapalne i bardzo niewskazane przy chorobach z autoagresji. Za tym poszła laktoza – po jej wykluczeniu, wyniki bardzo się poprawiły.

 

 

Czy Hashimoto to choroba nieuleczalna?

 

W świetle medycyny tradycyjnej jest to choroba nieuleczalna. Medycyna chińska czy medycyna ajurweda (indyjska) twierdzą, że nie ma chorób nieuleczalnych. Zaczęłam interesować się ziołolecznictwem i holistycznym podejściem do leczenia. Ukończyłam studia podyplomowe z zakresu psychodietetyki. W międzyczasie okazało się, że ja również mam chorą tarczycę.

 

 

Zmiany?

 

Zarządziłam rewolucję w domu. Wszyscy przeszliśmy na dietę bezglutenową. Okazało się, że np. w przypadku naleśników wystarczy zamienić mąki i wychodzi to samo danie. Smakuje troszkę inaczej, ale wcale nie gorzej.

 

 

No Sugar Cafe to jeszcze jedna kobieta…

 

W międzyczasie w moim życiu pojawiła się moja obecna wspólniczka – Ania, chorująca na celiakię (nietolerancja glutenu). Uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny.

 

Najpierw powstała Fit Academy – po wielu perypetiach, poruszyłyśmy niebo i ziemię i zajęłyśmy się letnim wypoczynkiem dla dzieci. Pojawiło się dużo aktywności na powietrzu, powrót do gier i zabaw z naszego dzieciństwa (kręconka, klasy itd.). Na początku konfiskata telefonów – dzieci miały się przede wszystkim bawić, rozmawiać ze sobą. Jestem anglistką, więc prowadziłam też zajęcia językowe dla dzieci.

 

 

Kolejne pomysły?

 

Organizacja zdrowych urodzin dla dzieci: zdrowe przekąski, chipsy bananowe. Stałym punktem są warsztaty kulinarne – dzieci wykonują z nami jedną słodką potrawę. Taka forma imprezy przyjęła się i rozpowszechniła.

 

Do dzisiaj poniedziałki poświęcamy właśnie na zajęcia w „Fit Academy”.

 

 

Poszło w świat?

 

Jedna z mam zasugerowała, że u nich w szkole przydałby się „zdrowy” sklepik. Nam dwa razy nie trzeba powtarzać :) Szybko się zorganizowałyśmy i od września ruszyłyśmy. Serwowałyśmy m.in. tosty pełnoziarniste, świeżo wyciskane soki. Dzieci były bardzo zadowolone, pomysł się przyjął.

 

Pojawił się też kolejny sklepik. Nawiązałyśmy również współpracę z dyrektorką jednego z niepublicznych przedszkoli w Świdnicy – przyjeżdżamy na cykliczne warsztaty dotyczące zdrowego odżywiania. Otrzymałyśmy propozycję prowadzenia cateringu.

 

Na gruncie tych wszystkich doświadczeń powstała nasza kawiarnia. Najmłodszym bardzo wszystko smakuje, tak naprawdę dzieci są otwarte na nowości – to z rodzicami jest większy problem.

 

 

Cukier – nasz niezdrowy i niepotrzebny „codziennik”?

 

Problem nadmiernej ilości cukru w naszej diecie jest bardzo poważny…

Przeprowadzałyśmy z dziećmi ciekawe ćwiczenie – ile cukru jest w przeciętnym pseudozdrowym śniadaniu – płatki, jogurt owocowy, do tego sok. Taki talerz przemienia się w cukier – jest to tak naprawdę 4-dniowa dawka. A to dopiero śniadanie...

 

 

Efekty diety?

 

Mamy z Anią poczucie misji, chcemy opowiadać ludziom naszą historię, pokazać, że wszystko można. Dzięki diecie, moje wyniki bardzo się poprawiły. Moja Jula miała nie rosnąć, miała przytyć – nic takiego się nie wydarzyło. Trzyma stabilną wagę. Lekarze podczas kontroli są w szoku. Dieta to ogromne narzędzie, które niestety nie jest do końca przez nas wykorzystywane.

 

 

Uprzedzenia? Przyznam się, że kiedy podałaś mi fasolowe brownie, zwątpiłam :) W rzeczywistości było przepyszne! Brawo!

 

To są nasze ograniczenia w głowie – jak fasola to tylko z kiełbasą itd.

Na przykład kurki w śmietanie wegańskiej (nie ma w sobie laktozy, jest na bazie soi) – osoby jedzące danie praktycznie nie poczuły różnicy. Dopytywały, co to za pyszny sos.

 

 

Przyprawy to chyba taka mała tajemnica sukcesu, prawda?

 

Każde z dań jest mocno przyprawione. Zupy przeważnie składają się z dwóch warzyw, dzięki przyprawom zyskują niepowtarzalny smak.

 

 

Menu?

 

Mamy ofertę śniadaniową – 2-3 pozycje, np. hummus z warzywami, grillowane warzywa z serem kozim albo owczym, budyń jaglany (nasz hit), czy „owocowa miska mocy”. Od godziny 12 mamy ofertę lunchową, codziennie jest inna zupa i inne danie dnia. W ciągu całego dnia są dostępne desery. Nie ma monotonii.

 

 

Jest zdrowo, pysznie i kolorowo!

 

web.facebook.com/nosugarcafe/

Please reload