Kawiarnia z duszą

2019/02/01

Z energiczną i sympatyczną Ulą spotkałam się w przytulnym i aromatycznym ŁAKOCIAK'u.

 

Skąd pomysł na ŁAKOCIAKa?

 

Tak naprawdę nie miałam gdzie wyjść z dziećmi, żeby zjeść coś dobrego – gdzieś, gdzie można by spokojnie usiąść i miło spędzić czas. Postanowiliśmy z mężem otworzyć słodką kawiarenkę, taką gdzie i dorosły i młody znajdzie coś dla siebie. ŁAKOCIAK jest „zdrową” kawiarnią. Oprócz tego, że można tu zjeść dobre ciasto, rurkę, gofra, napić się pysznej kawy, to w ofercie mamy również świeżo wyciskane soki, jogurty naturalne z owocami i koktajle. Na wyłączność mamy w ofercie granulowane lody minimelts w ośmiu smakach. Wszystkie lody sprzedawane u nas, są lodami rzemieślniczymi, nie zawierają żadnych dodatków chemicznych.

 

 

Bardzo u was przytulnie…

 

Moim marzeniem było stworzenie czegoś ponadczasowego – czegoś, co się nigdy nie znudzi i nie przestanie być atrakcyjne – słodkie i kolorowe. Koniecznie chciałam, aby w nazwie było słowo „łakocie” – motyw „kociaka” ma to jeszcze dodatkowo umilać.

 

Firmę współtworzę z mężem. Jasno dzielimy się rolami: wizualizacja, pracownicy, menu - to moja działka, on zajmuje się stroną księgową i zaopatrzeniem. Dobry z nas team.

 

Urodziny w ŁAKOCIAK'u?

 

Tak, mamy odrębną salę, na której organizujemy różnego rodzaju imprezy, przyjęcia. Zapraszamy animatorów, prowadzimy warsztaty, dostarczamy słodki bufet. Oferujemy także torty (na zamówienie) – przepyszne, robione na bazie mascarpone. Posiadamy też ofertę cateringową. Najczęściej zamawiane są  u nas ciasta, babeczki oraz muffinki (np. szkoły zamawiały je na Dzień Babci i Dziadka).

Prowadzimy też program lojalnościowy – co 10-tą kawę można u nas wypić gratis (dotyczy to także lodów i bagietek).

 

 

Kawa zawieszona?

 

Tak, włączyliśmy się w tę akcję. Jeżeli ktoś ma ochotę, wykupuje taką kawę. Karteczki z wykupionymi kawami wieszane są na jednej z tablic. Osoba, która chce skorzystać z kawy, wybiera sobie jedną z wykupionych, a my realizujemy to zamówienie. Wiem, że również jedna z pizzerii wprowadziła „pizzę zawieszoną”, a mieszkańcy otulali drzewa kurtkami, pomagając bezdomnym.

 

Zerkam na czerwone książki na ladzie…

 

Tak, z inicjatywy mojego męża jesteśmy wydawcą „Przewodnika po Świdnicy na 102” – stworzony on został z pomocą przewodnika, pana Mariusza Barcickiego oraz historyka, pana Sobiesława Nowotnego. Nareszcie po 20 latach Świdnica ma swój nowy przewodnik. ŁAKOCIAK mieści się nieopodal Katedry, często przychodzili tu turyści i pytali o taki przewodnik. Zrobiliśmy także etui z dwunastoma kartkami, przedstawiającymi największe osobliwości Świdnicy.

 

 

 

Plany?

 

W przyszłości myślimy o rozbudowie firmy. Niedawno otworzyliśmy naszą filię w pasażu Tesco.

Dużo się u nas dzieje. Przede wszystkim staramy się, aby każdy wyszedł od nas z uśmiechem na twarzy.  Często też jesteśmy powiernikami, ludzie przychodzą po prostu porozmawiać, podzielić się swoimi spostrzeżeniami, przeżyciami. Ta kawiarnia po prostu ma duszę i z dnia na dzień mamy coraz więcej łakociakowych przyjaciół.

 

web.facebook.com/LAKOCIAKCaffe/

 

Please reload